Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
m o j a
h i s t o r i a
II.
Przez to jak traktowali mnie w domu, w szkole stałam się bardzo agresywna. Gdy tylko ktoś zaczepił mnie na korytarzu jakąś odzywką od razu odpyskiwałam, a później sama zaczynałam, gdy ktoś choćby na mnie spojrzał. W gimnazjum miałam mnóstwo wrogów. Miałam niewyparzoną gębę, ale umiałam też przyłożyć. Choć byłam niska i drobna, ściekając się, rzucałam się także na silniejszych. Często trafiałam do dyrektora za bójki. Na korytarzu mało kto, odważył się mnie potrącić czy wyzwać. Nie lubiłam przegrywać i nie godziłam się z żadną porażką. Moje zawsze musiało być na wierzchu.
Gdy zaczęłam dojrzewać, sama musiałam kupować sobie kosmetyki dla mmojej cery i te inne pierdoły. Ciuchy też. Kupowałam zazwyczaj w lumpeksach. Rzadko się zdarzało, że mama kupowała mi jakąś nową rzecz. Najczęściej były to buty czy kurtka, reszta mało ją interesowała. A nie dostawałam zbyt wiele pieniędzy. Czasami podbierałam mamie jakieś drobniaki. Zaczęłam też kraść. Kradłam w supermarketach. Myślałam: "A, po co wydawać kasę, skoro mogę to mieć za darmo." Raz mnie złapali. Byłam zbyt pewna siebie i nieostrożna. Ale i tak oberwało się tylko kumpeli z którą byłam, bo przy mnie niczego nie znaleźli. Później złapali mnie raz jeszcze i tu już było gorzej. Odwieźli mnie radiowozem do domu. Nieźle oberwałam od ojca. Z matką musiałam jechać na komendę, później wezwanie do sądu, sprawa i pouczenie. Ale po tym i tak już przestałam kraść. Kuratorka trochę mnie postraszyła.
Zaczęłam też interesować się muzyką. Uwielbiałam śpiewać; odkryłam, że mam całkiem niezły głos. Bardzo kręciły mnie też gitary. Koniecznie chciałam nauczyć się grać. Ale mama nie chciała mi kupić gitary.
- Po co ci gitara, skoro nie umiesz na niej grać? - pytała zawsze, gdy o tym wspominałam.
- Jak mam się nauczyć na niej grać, skoro jej nie mam!? - już nic nie odpowiadała i bezsensowna była rozmowa z nią na ten temat.
W wolnych chwilach pisałam również swoje teksty piosenek i wiersze.
W szkole zauważyłam ciekawego chłopaka. Dowiedziałam się, że ma na imię Darius. Od razu mi się spodobał, ale nie miałam odwagi do niego zagadać. Kiedyś natknęliśmy się na siebie przypadkiem w bibliotece, szukając tej samej książki. Rozmawiało mi się z nim bardzo łatwo jak z innymi chłopcami. Też słuchał rocka i miał podobny styl do mnie. W krótkim czasie stał się jednym z moich najbliższych kumpli. W któryś weekand Darius zaprosił mnie do swojego domu. Mieszkał w bogatej, eleganckiej dzielnnicy i miał ogromny, wspaniały dom. Dla mnie to był pałac. Bardzo podobał mi się jego pokój, który znacznie różnił się od eleganckiej części domu. Ten pokój był z pięć razy większy od mojego. Świetne meble i tyle super rzeczy. Miał gitarę klasyczną i elektryczną i kilka deskorolek. Ja od miesiąca zbierałam na moją pierwszą deskę. Darius miał po prostu wszystko o czym marzy każdy dzieciak. Także wspaniałych rodziców. Obydwoje pracowali w branży muzycznej.
Ale sam Darius nie był takim zarozumiałym, rozpuszczonym gówniarzem z bogatego domu. Mimo, że miał mnóstwo kasy, często też kupował w lumpeksach.
Któregoś dnia, gdy miałam już wystarczająco dużo pieniędzy na deskorolkę, pojechałam z Dariusem do sklepu.
- Która podoba Ci się najbardziej? - zapytał.
- Ta, ale i tak mnie na nią nie stać. Muszę wybrać którąś z tańszych. - Darius uśmiechnął się tylko, wziął deskę. którą wskazałam i ją kupił.
- To prezent, Yv. Nie przyjmuję odmowy. - powiedział i mi ją dał.
- Ale...
- Chodźmy ją wypróboać.
- Dziękuję!
Darius też czasami po szkole uczył mnie grać na gitarze. Był rok starszy i miał dziewczynę. Często natykałyśmy się na siebie w domu Dariusa. Nie przepadałyśmy za sobą. Ona była chyba zazdrosna, ale my z Dariusem byliśmy tylko kumplami.
***
Dziękuję za wszystkie komentarze.
Tylko nie piszcie, że to plagiat! ;)
Początek może trochę przypominać książkę: "My, dzieci z dworca Zoo", ale to będzie zupełnie coś innego!
w podstronie "bohaterowie" możecie obejrzeć albumy z ich zdjęciami! zapraszam...
yvette 03.10.2008 [
Powrót]
`wyzaź swoje zdanie.!
To co piszesz jest bardzo podobne do książki ,, My dzieci z dworca zoo". Dlaczego proszisz, żeby nie pisać, że to plagiat?! Czyżbyś bała się prawdy? Można czerpać inspiracje z różnych źródeł, ale nie pomysły!!!
Panna_Inna 01.02.2009
| brak www IP: 95.41.153.164
Opowiadanie min się podoba ktoś powiedziałby że trochę pesymistyczne ale dla mnie jest super pozdrawiam:*
Żaba 07.11.2008
| brak www IP: 79.186.129.17
Nowa notka na x-heroin-x.blog.onet.pl
Agiya 24.10.2008
| brak www IP: 62.21.59.135
Ha! Czekam na nowa notke a w tym czasie u mnie pjawiła sie nowa notka ! zapraszam
BMTH 15.10.2008
| brak www IP: 85.89.162.12
Piszesz genialnie xD Czekam na nową notkę. a u mnie nowa notka xD
BMTH 05.10.2008
| brak www IP: 85.89.162.12
kurde gdzies to już słyszałam.. :))) ale jest swietne, fajnie sie czyta..
onna 04.10.2008
| brak www IP: 193.43.228.44
U mnie 1 rozdział :)
Ja xD 04.10.2008
| brak www IP: 62.21.59.135
Podobało mi się i czekam na next
Nastka 03.10.2008
| brak www IP: 79.186.222.195
Oczywiście super :) Już się nie mogę doczekać nowej noty ;D
Agiya 03.10.2008
| brak www IP: 62.21.59.135